Kolejny miesiąc i kolejni ulubieńcy

Nikogo nie powinna zdziwić pozycja numer jeden – wełniane swetry. Najlepszy przyjaciel zarówno w listopadzie jak i grudniu, styczniu … Nie rozstanę się z nimi jeszcze przed długi czas ;)
Kosmetycznym ulubieńcem będzie tym razem podkład STAY MATTE. Do mojej tłustej cery sprawdza się bardzo dobrze, kryjąc przy tym niedoskonałości.
A czy Wy już go próbowałyście? Jak sprawdził się u Was?
Londyn to nie tylko zgiełk tętniącego życiem miasta czy przytulne uliczki to także miasto z ogromnym bagażem historycznym. Nie będę w tym momencie streszczać minionych kilkuset lat, odeślę Was natomiast do miejsca, które wprowadzi Was w klimat epoki dynastii Tudorów. Hampton Court Palace powinien zobaczyć nie tylko miłośnik historii ale także osoba wrażliwa na piękno i kulturę.
Przeprowadzając się do Londynu obawiałam się niejednego. Między innymi nagłego wzrostu mojej wagi ciała spowodowanego … tutejszym ciężkim i kalorycznym jedzeniem. Nie myliłam się. Na początku dość mocno zafascynowana nowościami kulinarnymi wpadłam w wir jedzenia serwowanych tu smakowitości. Na szczęście w porę się opanowałam ;) Poniżej zdjęcia moich dwóch ulubionych dań – FISH&CHIPS oraz STEAK&ALE PIE – aby spróbować najlepszego wykonania koniecznie wybierzcie się do prawdziwego, angielskiego pubu!
Pozdrawiam
szafamadziary.blogspot.com