ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Ulubieńcem otwierającym tegoroczny cykl „ulubieńcy miesiąca” będzie moje niedawne odkrycie – cienie w płynie z serii Scandaleyes. W przeszłości używałam tego rodzaju kosmetyku już nie raz i zawsze kończyło się to tak samo – cień zbierał się w załamaniach powiek, co wyglądało nieestetycznie. Sądziłam, że moja przygoda z nimi dobiegła już końca dopóki nie sięgnęłam po kosmetyk z poniższych zdjęć. Obok lakierów do paznokci z serii Salon Pro jest to mój ulubiony kosmetyk marki Rimmel. Szczerze polecam!
Czym byłaby zima bez ciepłego płaszcza? Męczarnią ;) Ten, który prezentuję poniżej wykonany jest z miłego kożuszka, a jego długość i ogromny kaptur uchronią przed mrozem i wiatrem. Mimo dresowych rękawów (o dziwo!) jest mi w nim niezwykle ciepło. Tego typu okrycia z pewnością znajdziecie w wielu sieciówkach czy sklepach internetowych. 
W Londynie mieszkam już prawie półtora roku. Nie ukrywam, że bardzo mocno tęsknię za rodziną i przyjaciółmi. Tak samo mocno brakuje mi tu … mojego rodzinnego miasta, którym jest Łódź. Rzecz niemożliwa do przeniesienia. Aby nie „płakać po kątach” z utęsknienia, regularnie odwiedzam liczne strony internetowe prowadzone przez pasjonatów tego miasta, a także czytam książki z nim związane. Poniżej moje dwa ostatnie nabytki. 
Która z nas nie lubi niepowtarzalnych i oryginalnych ubrań czy butów? Takich, których nie ma nikt inny! Pojedyncze sztuki, unikaty. Ja na pewno należę do tej części kobiet, która je ubóstwia ;) Jeśli Wy także, polecam zajrzeć, podczas wycieczki w Londynie, do kilku miejsc, w których na pewno znajdziecie coś dla siebie, m.in. sklepy na Brick Lane czy stragany na Portobello Road.
Pozdrawiam
szafamadziary.blogspot.com